antywirus na telefon?


anita30
2016-10-20 15:11:45
A co sądzicie o antywirusach na urządzenia mobilne? Ktoś z Was ma? Wiem ze coraz więcej się pojawia zhakowanych aplikacji a wiadmo ze w często teraz telefon zastępuje komputer, przynajmniej ja tak mam i nie było by za ciekawie jakby mi się na telefonie pojawi jakiś wirus i zniknęy by mi dane
Nightman
2016-10-20 15:29:31
Tematu zabezpieczania telefonów/smartfonów nie można już lekceważyć, bo tak jak piszesz - te urządzenia są coraz popularniejsze i często całkowicie zastępują nam komputer.

Jednakże nie obawiałbym się tak bardzo o zniknięcie danych, co o ich wyciek. Większość działań hackerów ma na celu głównie pozyskanie takich danych jak loginy i hasła do poczty i kont na portalach społecznościowych, czy danych dostępowych do systemów bankowości elektronicznej i to przed takim wyciekiem trzeba się bronić.

Jeśli chodzi o nasze dane przechowywane w telefonie, takie jak zdjęcia, czy dokumenty, to nie tyle utrata może się przydarzyć, co ich zaszyfrowanie w celu wyłudzenia pieniędzy. Tego typu wirusy zwane ransomware są w ostatnim czasie dość popularne na komputerach. Do infekcji dochodzi najczęściej w taki sposób, że nieświadomy użytkownik otwiera jakiś załącznik, bo dostał maila mówiącego np. o nieodebranej przesyłce. Niestety cały mail jest odpowiednio spreparowany a załącznik zawiera wirusa, który zaczyna szyfrować wszelkie dokumenty i zdjęcia. Na koniec wyświetla powiadomienie na pulpicie, że dane zostały zaszyfrowane i aby je odszyfrować należy zapłacić odpowiednią kwotę.

Myślę, że kwestią czasu jest, by tego typu wirusy pojawiły się również w wersji na smartfony, bo przecież trzymamy w nich masę zdjęć i ich ewentualne zaszyfrowanie mogłoby zaboleć.

Jeśli z kolei chodzi o oprogramowanie antywirusowe w telefonie, to mam zainstalowaną darmową wersję Eset Mobile Security & Antivirus.
Podstawową ochronę mi zapewni, a póki co nie uważam, by była konieczność decydowania się na płatne rozwiązania. Moim zdaniem i tak nic nie zastąpi zdrowego rozsądku i nie klikania w załączniki z podejrzanych maili, albo w reklamy na stronach obiecujące tzw. "cuda na kiju"

Aby dodać odpowiedź musisz się zalogować.